Czy S&P 500 może dalej rosnąć mimo wysokich wycen? HSBC: oto dlaczego

Sentyment AI: 72/100 Byczy
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Buy SPY. Teza zakłada, że wzrost zysków już przewyższa oczekiwania (EPS wzrósł o ~50% r/r w II kw.; prognozowany EPS na rekordowym poziomie), podczas gdy luka w wycenie wobec Europy się zawęziła. Wdrażanie AI przechodzi z „eksperymentów” do realnych efektów marżowych/przychodowych, więc rynek wciąż niedoszacowuje fundamentów. Mnożniki skompresowały się już o ~12% od początku roku, mimo że indeks zyskał ~13%, co zostawia przestrzeń do dalszych wzrostów, jeśli zyski nadal będą zaskakiwać.
Kluczowe ryzyko: Szybki wzrost rentowności 10-letnich Treasury (około/powyżej ~5%), który wyciąga kapitał z akcji i podnosi koszty finansowania firm na tyle, by zahamować impet wzrostu zysków.
Buy SOXX. Artykuł wskazuje, że inwestorzy dyskontują zyski na 2027 r. dla sektora półprzewodników z powodu sceptycyzmu wobec prognoz. W miarę jak popyt związany z AI stanie się bardziej widoczny poprzez portfele zamówień, popyt klientów i guidance, obawy o „realizację prognoz” powinny zniknąć, wspierając zarówno prognozy, jak i mnożniki.
Kluczowe ryzyko: Popyt na półprzewodniki związany z AI rozczarowuje lub guidance nie ulega poprawie, co utrzymuje sceptycyzm wobec zysków na 2027 r. i kompresuje wyceny sektora.
- Akcje amerykańskie nie są drogie w stosunku do potencjału wzrostu zysków.
- Wzrost produktywności dzięki AI i silniejsze zyski mogą wspierać dalsze zwyżki na rynku akcji.
- Rentowność 10-letnich obligacji na poziomie 5% pozostaje największym ryzykiem dla byczego scenariusza.
Akcje amerykańskie mogą mieć jeszcze przestrzeń do wzrostu pomimo podwyższonych wycen, ponieważ zyski i wzrost produktywności generowane przez sztuczną inteligencję nie są jeszcze w pełni odzwierciedlone w cenach akcji, uważa Willem Sels z HSBC.
Według Bloomberga, Sels, globalny dyrektor inwestycyjny w HSBC Private Bank i Premier Wealth, powiedział, że inwestorzy pozostają sceptyczni co do trwałości wzrostu zysków korporacyjnych, zwłaszcza wśród firm technologicznych i producentów półprzewodników.
Jednak argumentował, że premia wyceny rynku wobec Europy już się zawęziła.
„USA nie są drogie. Rynki kwestionują trwałość wzrostu zysków, ale to jest uwzględnione w cenie, ponieważ ta luka się zamknęła” — powiedział Sels w wywiadzie dla Bloomberg Television.
S&P 500 obecnie handluje się w przybliżeniu po około 19-krotność prognozowanych zysków, w porównaniu z niemal 15-krotnością dla europejskiego Stoxx 600.
Choć to stanowi premię dla akcji amerykańskich, Sels uważa, że różnica jest coraz częściej uzasadniona silniejszym wzrostem zysków i skalą inwestycji w AI.
Zyski z AI mogą wspierać akcje USA
Sels wskazał na rosnącą przepaść między firmami wdrażającymi AI a tymi, które jeszcze nie zaadaptowały tej technologii.
Firmy wykorzystujące AI już wykazują silniejszy wzrost przychodów, zysków i marż, szczególnie w USA — dodał.
To sugeruje, że inwestorzy mogą wciąż niedoszacowywać korzyści ekonomicznych tej technologii, gdy firmy przechodzą od eksperymentów do szerszego wdrożenia.
Akcje półprzewodnikowe są tu szczególnym przykładem.
Sels powiedział, że inwestorzy w praktyce dyskontują niektóre spółki, ponieważ kwestionują, czy prognozy zysków na 2027 r. mogą zostać zrealizowane.
Oczekuje, że ten sceptycyzm zmaleje, gdy spółki zapewnią większą widoczność poprzez portfele zamówień, popyt klientów i guidance.
To stanowisko pojawia się w sytuacji, gdy zyski korporacyjne w USA nadal zaskakują pozytywnie.
Zysk na akcję S&P 500 wzrósł o 50,7% w drugim kwartale w ujęciu rocznym, przyspieszając gwałtownie z 19% wzrostu w pierwszym kwartale.
Nawet po wyłączeniu zysków z wyceny rynkowej inwestycji, zyski wzrosły o 25%.
Prognozowane zyski (forward earnings) wzrosły również do rekordowych 401,75 USD na akcję w zeszłym tygodniu, co sugeruje, że fundamenty korporacyjne pozostają odporne pomimo napięć geopolitycznych, podwyższonych cen energii i niepewności dotyczącej polityki pieniężnej.
Ta siła wspiera szerszy rynek akcji.
Mnożniki cena-do-zysku w ujęciu forward dla S&P 500 spadły o około 12% od początku roku, nawet gdy indeks zyskał około 13%.
Rentowności obligacji pozostają największym zagrożeniem
Głównym zagrożeniem dla byczego scenariusza nie są koniecznie wyceny akcji, lecz gwałtowny wzrost rentowności obligacji.
Sels wskazał rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA na poziomie około 5% jako poziom, który mógłby wywołać znaczną zmienność na rynku akcji.
Wyższe rentowności czynią obligacje atrakcyjniejszymi w porównaniu z akcjami, a także zwiększają koszty zaciągania długu przez spółki.
„Rynek obligacji ponownie przejął ostatnio stery dla inwestorów akcyjnych,” ponieważ rosnące ceny ropy, obawy o inflację, presje fiskalne i oczekiwania na bardziej restrykcyjną politykę pieniężną podniosły rentowności Treasury.
Grace Peters z JPMorgan również opisała rentowność 10-letnich obligacji na poziomie 5% jako istotną psychologicznie, natomiast Emmanuel Cau z Barclays ostrzegał, że taki ruch mógłby zwiększyć obawy inwestorów dotyczące wycen akcji.
Zagrożenie jest szczególnie istotne, ponieważ firmy zwiększają zadłużenie, aby finansować infrastrukturę AI, centra danych i inne kapitałochłonne projekty.
Wyższe koszty finansowania mogą ostatecznie obciążyć zyski korporacyjne i inwestycje.
Mimo to Sels pozostaje zasadniczo byczy wobec akcji, argumentując, że firmy i gospodarki wielokrotnie okazywały się bardziej odporne, niż spodziewali się inwestorzy.
To zyski mogą podtrzymać rajd
Siła tła zysków zachęciła również czołowych byków rynkowych do utrzymania optymizmu.
Weteran ekonomista Ed Yardeni zasugerował, że może być zmuszony podnieść swoje już bycze docelowe 8 400 na koniec roku dla S&P 500.
Dla Selsa połączenie poprawiających się zysków, wzrostu produktywności związanej z AI i odporności firm stanowi silny wiatr w żagle dla akcji.
Kluczowe pytanie dla inwestorów brzmi zatem, czy wzrost zysków będzie w stanie nadal przewyższać obawy o wyceny i rentowności obligacji.
Jak dotąd dane o zyskach sugerują, że tak. Jednak wraz ze wzrostem rentowności Treasury i zbliżaniem się 10-letniej noty do poziomów, które inwestorzy uznają za niebezpieczne dla akcji, to rynek obligacji może przesądzić, czy następna fala wzrostu amerykańskich akcji będzie trwała.

Akcje Bombardier pod obserwacją po groźbie zakazu sprzedaży w USA

Wywiad: zakłady Bitcoin Japan na gospodarkę AI — od SpaceX po metale ziem rzadkich

Zapowiedź wyników GameStop: zyski z eBay ukryją kurczący się biznes detaliczny

Indeks S&P 500, ETF-y VOO i SPY: dlaczego amerykańskie akcje mogą dalej rosnąć

Dlaczego ropa po $100 staje się większym zagrożeniem dla FTSE 100 niż inwestorzy myślą?
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.