Wybory w USA 2024: Jak obniżki podatków, przepisy imigracyjne i cła Trumpa mogą wpłynąć na amerykańską gospodarkę
- Chociaż Trump planuje powrót do swoich sztandarowych polityk, ich wpływ tym razem może być inny.
- Ograniczenia imigracji mogą doprowadzić do niedoborów siły roboczej w wielu sektorach, co przełoży się na wzrost płac i nakręca inflację.
- Cła mogą spowodować wzrost cen dla konsumentów, co wpłynie na ich wydatki.
Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu oznacza historyczne zwycięstwo. Jest on teraz dopiero drugim prezydentem, po Groverze Clevelandzie, który pełni urząd przez niekolejne kadencje.
Zwycięstwo Trumpa prawdopodobnie zwiastuje zmianę w polityce USA, gdyż jego administracja rozgląda się za obniżkami podatków, ograniczeniami imigracyjnymi i szerokimi cłami handlowymi.
Choć rynki akcji, dolar i rentowność obligacji skarbowych wykazywały optymizm przed jego zwycięstwem, to wpływ jego programu na gospodarkę i rynki zależeć będzie od szybkiego zatwierdzenia jego polityki przez Kongres.
Mając na horyzoncie drugą kadencję Trumpa, inwestorzy uważnie obserwują, jak daleko posunie się on w proponowanych interwencjach gospodarczych.
Należy zauważyć, że chociaż Trump planuje powrót do swoich sztandarowych polityk, ich wpływ tym razem może być inny.
Krajobraz gospodarczy uległ zmianie od czasu pandemii COVID-19, która wywołała wzrost inflacji, nad którą nie zawsze można mieć pełną kontrolę.
Pytanie też brzmi, jak daleko posunie się, aby zrealizować swoje obietnice wyborcze.
Jeśli jednak jego administracja powtórzy retorykę wyborczą, taka polityka może nieść ze sobą znaczne ryzyko gospodarcze, zwłaszcza w zakresie zadłużenia państwa, co będzie miało daleko idące konsekwencje dla wzrostu gospodarczego i stabilności rynku.
Zajęcie się kwestią pułapu zadłużenia jest priorytetem
Zadłużenie państwa znacznie wzrosło odkąd Trump objął urząd w styczniu 2017 r., przy czym obie partie przyczyniły się do znacznych wydatków.
Po objęciu urzędu pierwszym poważnym wyzwaniem Trumpa będzie rozwiązanie kwestii limitu zadłużenia rządu federalnego USA, którego wyzerowanie zaplanowano na 2 stycznia.
Sekretarz Skarbu Janet Yellen planuje wdrożyć „nadzwyczajne środki”, aby utrzymać funkcjonowanie rządu, ale administracja Trumpa będzie musiała dotrzymać napiętego terminu wynegocjowania dostosowań budżetowych i podniesienia pułapu zadłużenia.
Biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo, że Republikanie przejmą kontrolę nad Senatem i Izbą Reprezentantów, analitycy spodziewają się łatwiejszej realizacji jego planów fiskalnych.
Jeśli jednak Demokraci zdobędą większość w Izbie Reprezentantów, Trump może stanąć w obliczu wyzwań związanych z programem obniżek podatków i szerszą polityką.
Agenda krajowa: obniżki podatków i bardziej rygorystyczne przepisy imigracyjne
Głównym celem Trumpa będzie prawdopodobnie polityka wewnętrzna, nawiązując do platformy „Ameryka na pierwszym miejscu”, która charakteryzowała jego pierwszą kadencję.
Jego główne cele obejmują przedłużenie obowiązywania ustawy o obniżce podatków i tworzeniu miejsc pracy z 2017 r. (która wygaśnie w 2025 r.), obniżenie stawek podatku od osób prawnych i zwolnienie napiwków z opodatkowania.
Republikańska większość w Kongresie ułatwiłaby uchwalenie tych środków, ale opór ze strony Izby Reprezentantów, w której większość stanowią Demokraci, może doprowadzić do opóźnień i modyfikacji, zwłaszcza w odniesieniu do obniżek podatków od osób prawnych.
Oczekuje się również, że imigracja będzie najwyższym priorytetem. Plany Trumpa kładą nacisk na zaostrzenie przepisów imigracyjnych, rozprawienie się z nielegalną imigracją i ograniczenie legalnej migracji.
Analitycy z ING Think twierdzą jednak, że ograniczenie imigracji i wysokie cła mogą stanowić wyzwanie dla gospodarki USA w średnim i długim okresie.
Wzrost siły roboczej w USA w coraz większym stopniu opiera się na pracownikach-imigrantach, którzy stanowią obecnie 19,5% siły roboczej.
Jeśli imigracja zostanie ograniczona, sektory takie jak rolnictwo mogą stanąć w obliczu poważnych niedoborów siły roboczej, co spowoduje wzrost płac i napędzi inflację.
Choć celem tych polityk jest zwiększenie możliwości zatrudnienia obywateli amerykańskich, mogą one mieć długofalowy wpływ na rynek pracy, zwłaszcza w sektorach zależnych od pracy imigrantów, takich jak rolnictwo.
Faza druga: cła handlowe na Chiny i inne globalne importy
Oczekuje się, że gdy tylko zaczną się kwestie wewnętrzne, Trump skupi się na polityce handlowej.
Jego administracja planuje nałożenie wysokich ceł, potencjalnie wynoszących 60% na towary chińskie i 10–20% na import z innych krajów.
To protekcjonistyczne podejście ma na celu zachęcenie amerykańskiej produkcji i zmniejszenie uzależnienia od importu.
Jednakże stopniowe wprowadzanie tych taryf, spodziewane pod koniec 2025 r. lub na początku 2026 r., odzwierciedla ryzyko zakłóceń gospodarczych, stwierdza ING Think.
Chiny prawdopodobnie jako pierwsze zostaną objęte cłami, a następnie zostaną one stopniowo wprowadzane w innych krajach.
Choć amerykańscy producenci mogą odnieść korzyści ze zmniejszonej konkurencji zagranicznej, cła zwiększają ryzyko wzrostu cen dla konsumentów.
Dane historyczne pokazują, że cła na produkty takie jak pralki doprowadziły do znacznych wzrostów cen dla konsumentów.
Jeśli cła zostaną szeroko rozszerzone, inflacja może wzrosnąć, a wydatki konsumentów mogą spaść, co może mieć wpływ na całą gospodarkę.
Ponadto cła odwetowe wprowadzone przez dotknięte kryzysem kraje mogą zaszkodzić amerykańskim eksporterom, komplikując tym samym cel Trumpa, jakim jest tworzenie miejsc pracy przy pomocy środków protekcjonistycznych.
Krótkoterminowy wzrost, ale długoterminowe wyzwania
Oczekuje się, że probiznesowa polityka Trumpa, w szczególności obniżki podatków i ograniczenie regulacji, podsyci optymizm wśród inwestorów i gospodarstw domowych o wysokich dochodach.
Przy mniejszej presji podatkowej osoby o wysokich dochodach prawdopodobnie utrzymają wysoki poziom wydatków konsumpcyjnych, co było kluczowym czynnikiem wzrostu.
Firmy również mogą zacząć inwestować ponownie, gdy niepewność regulacyjna się rozwieje, co może potencjalnie zwiększyć wydatki kapitałowe.
Jednak cła na import prawdopodobnie spowodują wzrost cen dla konsumentów i zwiększą koszty dla amerykańskich producentów, którzy są zależni od zagranicznych podzespołów.
Polityka fiskalna Trumpa grozi również znacznym zwiększeniem długu publicznego.
Dwupartyjny Komitet na rzecz Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego szacuje, że jego propozycje mogą zwiększyć dług publiczny o 7,75 biliona dolarów w ciągu następnej dekady.
Ta ekspansja fiskalna może wywrzeć presję na Rezerwę Federalną i skłonić ją do podniesienia stóp procentowych, co potencjalnie zniweluje korzyści wynikające z obniżek podatków i rosnących kosztów pożyczek dla przedsiębiorstw i konsumentów.
Raport z notatek Barrona,
Jak twierdzą autorzy raportu, powołując się na osoby z jego otoczenia, chce on silnej gospodarki i korzystnego dziedzictwa oraz zmieniłby kurs, gdyby na przykład agresywna polityka taryfowa zagroziła dobrobytowi Ameryki.
Analitycy uważają, że ogólnie rzecz biorąc, perspektywy wzrostu gospodarczego w krótkim okresie wydają się pozytywne, jednak im agresywniejsza stanie się polityka fiskalna i imigracyjna Trumpa, tym większe będą długoterminowe wyzwania dla gospodarki USA.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.