Administracja Trumpa rozważa zaostrzenie ograniczeń w handlu chipami z Chinami, kontynuując politykę Bidena – donosi raport.

Administracja Trumpa rozważa zaostrzenie ograniczeń w handlu chipami z Chinami, kontynuując politykę Bidena – donosi raport.
Utkarsh Roshan
25 lut 2025, 16:24 PM
  • Administracja Donalda Trumpa dąży do zaostrzenia amerykańskich restrykcji dotyczących półprzewodników wobec Chin.
  • Administracja rozważa również dalsze ograniczenia dotyczące chipów Nvidii.
  • Prezes Nvidii, Jensen Huang, już wcześniej wyrażał obawy dotyczące amerykańskich ograniczeń eksportu chipów.

Administracja Donalda Trumpa dąży do zaostrzenia amerykańskich restrykcji dotyczących półprzewodników wobec Chin, opierając się na środkach wprowadzonych za kadencji Joe Bidena w celu ograniczenia postępu technologicznego Pekinu – wynika z raportu Bloomberga.

Amerykańscy urzędnicy przeprowadzili rozmowy ze swoimi japońskimi i holenderskimi odpowiednikami na temat ograniczenia możliwości serwisowania sprzętu półprzewodnikowego w Chinach przez inżynierów z Tokyo Electron Ltd. i ASML Holding NV.

Stany Zjednoczone już wcześniej nałożyły podobne ograniczenia na amerykańskie firmy produkujące sprzęt do produkcji chipów, takie jak Lam Research, KLA i Applied Materials.

Oprócz zakazów konserwacji sprzętu, administracja rozważa również sankcje wobec konkretnych chińskich producentów układów scalonych.

Urzędnicy administracji Bidena rozważali zablokowanie firmie ChangXin Memory Technologies (CXMT) dostępu do amerykańskiej technologii, ale zrezygnowali z tego ze względu na sprzeciw Japonii.

Tymczasem zespół Trumpa analizuje zaostrzenie ograniczeń wobec Semiconductor Manufacturing International Corp. (SMIC), która obecnie podlega indywidualnej weryfikacji w przypadku eksportu z USA.

Urzędnicy obawiają się, że takie podejście pozwala SMIC na pozyskiwanie objętych ograniczeniami narzędzi za pośrednictwem pośredników.

Kontrola eksportu układów Nvidia i sztucznej inteligencji

Administracja rozważa również dalsze ograniczenia dotyczące chipów Nvidii, w tym tych zaprojektowanych specjalnie na rynek chiński.

W ostatnim tygodniu prezydentury Bidena jego administracja wdrożyła zasadę dyfuzji sztucznej inteligencji, która podzieliła kraje na trzy poziomy w oparciu o progi mocy obliczeniowej w zakresie sztucznej inteligencji.

Urzędnicy administracji Trumpa dyskutują obecnie o usprawnieniu i wzmocnieniu tego systemu, potencjalnie obniżając limit eksportu chipów AI, które nie wymagają licencji.

Jedna z rozważanych propozycji zakładałaby zmniejszenie liczby procesorów graficznych (GPU), które producenci układów scalonych mogliby eksportować bez uprzedniej zgody USA.

Obecny limit pozwala firmom na wysyłkę równowartości 1700 procesorów graficznych do większości krajów po powiadomieniu rządu.

Urzędnicy administracji Trumpa rozważają obniżenie tego progu, co rozszerzyłoby liczbę eksportowanych układów scalonych AI wymagających licencji.

Prezes Nvidii, Jensen Huang, wcześniej wyrażał obawy dotyczące amerykańskich ograniczeń eksportu chipów, zwłaszcza tych skierowanych przeciwko Chinom.

Huang argumentuje, że takie kontrole mogłyby utrudnić globalne innowacje w dziedzinie sztucznej inteligencji i nieumyślnie przynieść korzyści konkurentom, ponieważ ograniczenia mogą skłonić firmy do poszukiwania alternatywnych dostawców i rozwiązań poza USA.

Huang wyraził nadzieję, że Trump przyjmie łagodniejsze podejście regulacyjne niż Biden.

Wprowadzenie ograniczeń eksportu sztucznej inteligencji

Pomimo istniejących ograniczeń, chińskie firmy podobno znalazły sposoby na pozyskiwanie zaawansowanych półprzewodników.

Według doniesień, amerykańskie władze badają, czy chiński startup zajmujący się sztuczną inteligencją, DeepSeek, uzyskał zakazane chipy Nvidii za pośrednictwem pośredników w Singapurze, omijając w ten sposób kontrolę eksportu.

Sukces rozszerzonych restrykcji Trumpa będzie zależał od współpracy sojuszników, w szczególności Japonii i Holandii, które odgrywają kluczową rolę w globalnych łańcuchach dostaw półprzewodników.

Holandia wcześniej zawarła z USA nieformalne porozumienie w sprawie ograniczenia usług serwisowych dla Chin, ale wstrzymała jego wdrażanie po zwycięstwie Trumpa w wyborach.

Japonia wcześniej opierała się pełnej blokadzie ChangXin Memory Technologies (CXMT) z obawy przed zakłóceniem łańcuchów dostaw.

Wprowadzenie nowych ograniczeń może potrwać kilka miesięcy, ponieważ administracja Trumpa finalizuje kluczowe nominacje w agencjach.

Tymczasem Waszyngton wciąż ocenia, jak daleko sojusznicy posuną się w zaostrzaniu ograniczeń dotyczących półprzewodników dla Chin.