Czy Jamie Dimon i Bill Ackman wpłynęli na wstrzymanie ceł przez Trumpa?

Czy Jamie Dimon i Bill Ackman wpłynęli na wstrzymanie ceł przez Trumpa?
Srinibas Rout
10 kwi 2025, 18:00 PM
  • Miliarder i menedżer funduszu hedgingowego Bill Ackman od kilku dni otwarcie wzywał Trumpa do ponownego rozważenia swoich kroków.
  • Jednocześnie dyrektor generalny JPMorgan Chase, Jamie Dimon, podniósł alarm.
  • Ken Griffin z Citadel i legendarny inwestor Stan Druckenmiller również wyrazili swoje obawy.

Wall Street mogło w końcu przełamać twarde stanowisko Donalda Trumpa w sprawie ceł.

Po tygodniu narastających obaw przed potencjalnym kryzysem gospodarczym, dwie największe postacie świata finansów – Jamie Dimon i Bill Ackman – odegrały kluczową rolę w przekonaniu Trumpa do wstrzymania się od agresywnych działań handlowych.

Według raportu Bloomberga, zaskakujące 90-dniowe zawieszenie nowych ceł przez Trumpa nastąpiło wkrótce po publicznych i prywatnych ostrzeżeniach ze strony niektórych z najbardziej wpływowych osób w branży finansowej.

Zmiana ta stanowiła oszałamiający zwrot dla administracji, która zaledwie kilka godzin wcześniej z pełną siłą broniła nowych taryf „Dnia Wyzwolenia”.

W środę rano sekretarz skarbu Scott Bessent oświadczył: „Teraz kolej na Main Street”, sugerując, że wpływ Wall Street słabnie.

Mimo to pod koniec dnia Wall Street świętowało jedno ze swoich największych zwycięstw od ponad dekady, ponieważ akcje odnotowały najlepszy wzrost od 16 lat.

Publiczny apel Ackmana zyskuje na popularności.

Miliarder i menedżer funduszu hedgingowego, Bill Ackman, przez kilka dni otwarcie nawoływał Trumpa do ponownego rozważenia swojej strategii taryfowej.

Ostrzegł, że kontynuowanie obecnego kursu może wywołać „samoindukowaną, ekonomiczną zimę nuklearną”.

Wezwania Ackmana, początkowo postrzegane jako jeden z wielu głosów, zyskały na znaczeniu w Białym Domu wraz z narastającymi obawami przed załamaniem finansowym.

Kiedy Trump w końcu ogłosił 90-dniową przerwę w nakładaniu nowych ceł, Ackman uczcił to na X (dawniej Twitterze).

„To było genialnie wykonane przez @realDonaldTrump. Podręcznikowy przykład, „Sztuka negocjacji” – napisał, przypisując Trumpowi strategiczny ruch, który ustabilizował rynki i uspokoił obawy przed recesją.

Wpływ Jamie'ego Dimona: ostrzeżenie w samą porę

Jednocześnie dyrektor generalny JPMorgan Chase, Jamie Dimon, podniósł alarm.

Podczas środowego porannego wywiadu telewizyjnego Dimon ostrzegł przed poważnymi zagrożeniami związanymi ze spowolnieniem gospodarczym, jeśli napięcia handlowe nie zostaną złagodzone.

Według Bloomberga Trump uważnie śledził transmisję.

Status Dimona jako jednej z najbardziej szanowanych postaci na Wall Street, w połączeniu z jego stanowczym ostrzeżeniem, podobno pomógł przekonać prezydenta o konieczności podjęcia działań.

Dimon nie był sam.

Inni finansowi giganci, tacy jak Ken Griffin z Citadel i legendarny inwestor Stan Druckenmiller, również publicznie i prywatnie wyrażali swoje obawy.

Ich wspólny nacisk nakreślił ponury obraz tego, co mogłoby się stać, gdyby cła eskalowały bez kontroli.

Gra sił na Wall Street

Chociaż Trump często przedstawiał się jako obrońca zwykłych ludzi kosztem Wall Street, najnowsze wydarzenia sugerują, że elity finansowe nadal mają znaczący wpływ na podejmowanie decyzji w Białym Domu – zwłaszcza gdy zagrożone są rynki.

Gwałtowny wzrost na giełdzie po zawieszeniu ceł przez Trumpa podkreśla, jak bardzo inwestorzy liczyli na zmianę kursu.

Indeks S&P 500 wzrósł o ponad 9%, Nasdaq poszybował w górę o ponad 12%, a rynki globalne od Tokio po Londyn poszły w jego ślady, notując ogromne zyski.

Nagły zwrot Trumpa może mieć również szersze implikacje polityczne. Chociaż przyniósł krótkoterminową ulgę zaniepokojonym inwestorom, podniósł również nowe pytania dotyczące procesu podejmowania decyzji przez prezydenta i zakresu, w jakim miliarderzy-finansiści mogą wpływać na politykę krajową.

W miarę jak zbliżają się wybory w 2024 roku, krytycy Trumpa prawdopodobnie wykorzystają ten incydent, aby argumentować, że pomimo populistycznej retoryki, nadal jest on zbyt blisko związany z interesami Wall Street.

Tymczasem uczestnicy rynku będą uważnie obserwować, czy 90-dniowa przerwa w nakładaniu ceł przekształci się w bardziej trwałą zmianę polityki – czy też będzie jedynie tymczasowym zawieszeniem.