Apple zaostrza pozew przeciw OpenAI; e-maile ujawniają spór o tajemnice handlowe

Apple zaostrza pozew przeciw OpenAI; e-maile ujawniają spór o tajemnice handlowe
Vatsala Gaur
04 sie 2026, 13:25 PM

Wspierane przez

Invezz
Korzyści z wniosku o zabezpieczenie Apple (AAPL)

Kup AAPL. Dążenie Apple do wstępnego zakazu i przyspieszonego discovery stanowi bezpośrednie hamulec dla harmonogramu OpenAI w zakresie sprzętu AI, co chroni iPhone-centryczny ekosystem Apple i zmniejsza ryzyko pojawienia się szybko rozwijającego się konkurenta sprzętowego. Nawet jeśli OpenAI będzie się bronić publicznie, sądy często traktują dostęp do rzekomo poufnych informacji jako kwestię wrażliwą czasowo, a Apple próbuje natychmiast zablokować „używanie/ujawnianie”.

Kluczowe ryzyko: Sędzia oddala wniosek o zabezpieczenie, a postępowanie dowodowe się przeciąga, pozwalając planom sprzętowym OpenAI postępować zgodnie z harmonogramem.

Opcjonalność sprzętowa OpenAI (MSFT)

Sprzedaj MSFT. Microsoft jest głównym partnerem platformowo/obliczeniowym stojącym za OpenAI; jeśli sprawa rozwinie się w długi, chaotyczny spór o tajemnice handlowe, zwiększy to prawdopodobieństwo opóźnień, wyższych kosztów prawnych i ograniczonych premier produktów dla dążenia OpenAI do sprzętu — szkodząc potencjałowi „następnej platformy”, który MSFT współfinansuje.

Kluczowe ryzyko: Sądy szybko oddalają lub zawężają zarzuty, a harmonogram prac nad sprzętem OpenAI pozostaje nienaruszony.

  • Apple złożyło wniosek o wstępny zakaz wobec OpenAI i dwóch byłych pracowników.
  • OpenAI odpiera twierdzenie Apple, że zignorowało zgłoszone przed pozwem obawy.
  • Publikuje wiadomości pokazujące, że to pracownicy Apple zwracali się do Liu, a nie odwrotnie.

Rozłam między Apple a OpenAI, zapoczątkowany przez pozew wniesiony przez producenta iPhone'ów, oskarżający firmę zajmującą się sztuczną inteligencją o próbę pozyskania tajemnic handlowych Apple w celu przyspieszenia jej ambicji dotyczących sprzętu AI, wszedł w nową fazę.

Apple w poniedziałek zwróciło się do amerykańskiego sędziego o wydanie wstępnego zakazu, zabraniającego OpenAI i dwóm byłym pracownikom dostępu do, pozyskiwania, używania lub ujawniania rzekomo poufnych informacji w miarę postępowania w sprawie dotyczącej tajemnic handlowych.

Wniosek pojawia się zaledwie kilka tygodni po tym, jak Apple pozwało OpenAI, twierdząc, że osoby zatrudnione przez tę firmę bezprawnie uzyskały sekrety i informacje poufne Apple dotyczące nieopublikowanych technologii, wewnętrznych procesów i przyszłych produktów.

Według pozwu Apple uważa, że opisywane działania zagrażają wyrządzeniem nieodwracalnej szkody w miarę jak OpenAI przyspiesza prace nad dedykowanym sprzętem AI.

„Apple dozna nieodwracalnej szkody w przypadku braku wstępnego zakazu” — czytamy w piśmie firmy.

Apple zarzuca skoordynowane działania mające na celu pozyskanie informacji poufnych

W centrum pozwu Apple znajdują się zarzuty związane z Tang Tanem, szefem działu sprzętu w OpenAI i byłym wiceprezesem Apple, który wcześniej nadzorował projektowanie produktów iPhone i Apple Watch.

Apple twierdzi, że Tan nakłaniał pracowników Apple, którzy ubiegali się o pracę w OpenAI, aby ujawniali informacje poufne, będąc wciąż zatrudnionymi w firmie.

W pozwie podniesiono, że Tan instruował kandydatów, aby przynosili „'rzeczywiste części' z Apple na rozmowy kwalifikacyjne na sesje typu 'show and tell', podczas których on i jego zespół w OpenAI mogą wydobyć jeszcze więcej poufnych informacji Apple” — czytamy w pozwie.

W pozwie wymieniono także byłego starszego inżyniera systemów elektrycznych Apple, Chang Liu.

Apple twierdzi, że Liu ukradł laptop Apple przed dołączeniem do OpenAI i utrzymywał ciągłe kontakty z pracownikiem Apple, który nadal udostępniał informacje wewnętrzne.

Co istotniejsze, Apple twierdzi, że Liu poznał błąd oprogramowania, który umożliwił mu dalszy dostęp do wewnętrznych serwerów plików Apple po odejściu z firmy.

Apple podało, że po raz pierwszy zgłosiło swoje obawy OpenAI w lutym, pisząc do firmy o tym, co uważało za nadużycie informacji poufnych.

Według pozwu OpenAI nigdy nie odpowiedziało.

OpenAI publicznie kwestionuje zarzuty Apple

Zamiast odpowiadać wyłącznie w sądach, OpenAI podjęło publiczną obronę, publikując szczegółowy wpis na blogu, w którym kwestionuje kilka zarzutów Apple.

„Apple jest jedną z największych firm wszech czasów i zbudowało reputację dbania o najmniejsze detale. Ten niedbały, agresywny i dziwnie osobisty pozew niestety nie dorównuje tej reputacji” — stwierdziła firma.

OpenAI próbowało obalić twierdzenie Apple, że zignorowało zgłaszane przed pozwem obawy.

Firma opublikowała rzekome kopie korespondencji e-mailowej, pokazując, że zewnętrzny prawnik Apple omyłkowo wysłał do radcy prawnego OpenAI odpowiedź, która faktycznie była przeznaczona dla byłego pracownika Apple.

„Apple twierdziło, że kontaktowało się z OpenAI w lutym i że nie odpowiedzieliśmy” — napisało OpenAI na blogu.

„Teraz przyznają, że ich zewnętrzni prawnicy wysłali e-mail do niewłaściwej osoby po pomyleniu dwóch azjatyckich nazwisk — i to dopiero po tym, jak zwróciliśmy im na to uwagę.”

OpenAI dodało też: „Apple twierdziło również, że miało rozmowę z naszym radcą prawnym, czego teraz przyznają, że nie było.”

Firma AI równie stanowczo odrzuciła zarzuty Apple dotyczące utrzymującego się dostępu Changa Liu do informacji firmowych po odejściu z Apple.

Według OpenAI, Apple teraz przyznaje, że to pracownicy Apple kontaktowali się z Liu, a nie Liu inicjował te rozmowy.

OpenAI opublikowało to, co opisało jako wiadomości między Liu a byłymi kolegami z Apple, pokazujące, że pracownicy Apple prosili go o pomoc w zlokalizowaniu plików i odpowiedzi na pytania techniczne po jego odejściu 22 January.

„Apple teraz próbuje przerzucić winę na 'residual access', ale nie ujawniają też, że jest to powszechny problem w Apple, spowodowany ich nieprawidłowym zarządzaniem dostępem do systemów po odejściu osób. W praktyce oznacza to, że byli pracownicy, którzy starają się postępować poprawnie przy odchodzeniu, nadal mają dostęp do plików Apple — mimo że nie chcą ich widzieć ani nawet nie zdają sobie z nich sprawy” — napisało OpenAI.

Firma broniła również postępowania Tanga Tana.

„Tan zawsze jasno mówił zespołowi, że nie chcemy i nie możemy używać żadnych poufnych informacji pochodzących od innych firm” — podało OpenAI.

OpenAI argumentowało ponadto, że Apple powinno było skontaktować się z nimi przed podjęciem działań prawnych.

„Żałujemy, że Apple nie zgłosiło nam tych kwestii przed wniesieniem pozwu; chętnie wyjaśnilibyśmy wszystko. Traktujemy zarzuty z pozwu poważnie i proponowaliśmy współpracę z Apple w celu rozwiązania sprawy. Zamiast tego próbują zmienić narrację, także przez formułowanie niejasnych oskarżeń wobec innych byłych pracowników, i prawdopodobnie będą tę taktykę powtarzać” — napisano.

Firma dodała, że „wniosek Apple o wstępny zakaz opiera się zarówno na nieprawdziwych informacjach, jak i jest całkowicie zbędny, ponieważ nie posiadamy ani nie chcemy żadnych ich tajemnic handlowych. Jesteśmy dużo bardziej zainteresowani budowaniem innowacyjnych produktów i technologii przesuwających granice.”

Apple domaga się przyspieszonego odkrywania dowodów

Obok wniosku o zakaz, Apple złożyło równoległy wniosek o przyspieszone discovery, w tym o udostępnienie dokumentów dotyczących rzekomego dostępu pozwanych do zastrzeżonych i tajnych informacji Apple.

Firma poprosiła sąd o zobowiązanie Changa Liu i Tang Yew Tana do złożenia zeznań, a także pracownicy OpenAI Yu-Ting Peng i nieujawnionego pracownika OpenAI, który wcześniej pracował w Apple.

Apple domagało się również przesłuchań przedstawicieli korporacyjnych OpenAI oraz io Products, komercyjnego ramienia OpenAI, które figuruje jako pozwany w sprawie.

Wnioski wskazują, że Apple chce szybko zebrać dowody, zanim ambicje OpenAI dotyczące sprzętu posuną się dalej.

Sprzęt AI stał się kolejnym polem walki

Spór pojawia się w momencie, gdy rywalizacja w zakresie sztucznej inteligencji wykracza poza oprogramowanie i modele bazowe.

Podczas gdy firmy AI początkowo konkurowały, budując coraz potężniejsze modele językowe, uwaga branży przesuwa się teraz w kierunku dedykowanych urządzeń AI, które mogą zmniejszyć zależność od smartfonów.

Przejęcie przez OpenAI startupu Jony’ego Ive’a w zeszłym roku sygnalizowało jego ambicje budowy zupełnie nowych kategorii sprzętu AI.

Ta ewolucja stawia firmę na potencjalnej kolizyjnej ścieżce z Apple, którego działalność nadal koncentruje się wokół iPhone'a i szerszego ekosystemu sprzętowego.

„Apple postrzega OpenAI jako zmieniającego się z partnera w potencjalnego rywala, podczas gdy OpenAI stara się zmniejszyć zależność od iPhone'a i zbudować bezpośrednią relację z konsumentami” — powiedział analityk PP Foresight Paolo Pescatore w raporcie dla Reutersa w zeszłym miesiącu.

„Nawet jeśli zarzuty nie zostaną udowodnione, pozew może opóźnić ambicje OpenAI w zakresie sprzętu i dodatkowo osłabić to, co już staje się coraz bardziej kruchym partnerstwem.”

W miarę jak batalia prawna rozszerza się od zarzutów kradzieży tajemnicy handlowej do wniosków o sądowe zakazy i przyspieszone discovery, sprawa coraz bardziej staje się polem walki o to, kto zdefiniuje następną generację konsumenckich urządzeń napędzanych AI.