Dług USA przekracza 40 bln USD — fiskalne obciążenie trudne do opanowania

Dług USA przekracza 40 bln USD — fiskalne obciążenie trudne do opanowania
Vatsala Gaur
20 sie 2026, 09:56 AM

Wspierane przez

Invezz
Presja ze strony aukcji i popytu zagranicznego

Kup US Treasury Inflation-Protected Securities (TIPS) poprzez iShares TIPS Bond ETF (TIP) w stosunku do nominalnych obligacji skarbowych (np. unikaj IEF). Tekst zauważa spadek popytu zagranicznego i możliwość, że Skarb będzie musiał zaoferować wyższe rentowności, by rozliczyć podaż; to zwykle działa inflacyjnie przez wyższe koszty finansowania i słabszą wiarygodność fiskalną. TIPS bezpośrednio chronią przed inflacją, a jednocześnie zyskują, jeśli rentowności realne nie wzrosną tak bardzo jak nominalne.

Kluczowe ryzyko: Skok rentowności realnych (np. spadek oczekiwań inflacyjnych lub żądania inwestorów wyższej realnej rekompensaty), który zmiażdży ceny TIPS.

Ryzyko rentowności 30-letnich obligacji skarbowych

Sprzedaj iShares 20+ Year Treasury Bond ETF (TLT) i kup obligacje skarbowe o krótkim terminie zapadalności (np. iShares 1-3 Year Treasury Bond ETF, SHY). Artykuł sygnalizuje ryzyko „spirali” długu/kosztów odsetkowych: rentowności długoterminowe rosną, aukcja 30-latek rozliczyła się na najwyższej rentowności od ~2 lat, a koszty odsetek przewyższają główne wydatki. Jeśli premia terminowa pozostanie podwyższona, długoterminowe obligacje dalej będą tracić, ponieważ Skarb będzie musiał refinasnować więcej po wyższych stawkach.

Kluczowe ryzyko: Gwałtowny spadek rentowności długoterminowych spowodowany paniką wzrostową lub zwrotem Fed, który spowoduje silny rajd długoterminowych obligacji skarbowych.

  • Zadłużenie rządu USA podwoiło się od czasu, gdy Trump po raz pierwszy objął urząd w 2017 r.
  • Koszty odsetek stały się drugą co do wielkości pozycją w budżecie.
  • Około 60% rocznych wydatków rządu przeznaczane jest na Social Security, Medicare itp.

Stany Zjednoczone osiągnęły kamień milowy zadłużenia, który uwydatnia jedno z największych wyzwań gospodarczych stojących przed Waszyngtonem: rząd zaciąga pożyczki w tempie, które staje się coraz trudniejsze do utrzymania.

Całkowite zadłużenie USA wyniosło $40.047 trillion we wtorek, zgodnie z najnowszym dziennym zestawieniem sald gotówkowych i zadłużenia Departamentu Skarbu.

W tej kwocie zawiera się $32.266 trillion w papierach skarbowych posiadanych przez sektor prywatny oraz dodatkowe $7.782 trillion długu wewnątrzrządowego.

Dług podwoił się w ciągu niecałej dekady.

Gdy Donald Trump po raz pierwszy objął urząd w styczniu 2017 r., zadłużenie federalne wynosiło $19.95 trillion.

Wzrost odzwierciedla kilka nakładających się czynników, w tym doraźne pożyczanie w czasie pandemii Covid-19, duże programy wydatkowe rządu, obniżki podatków oraz strukturalną dysproporcję między przychodami a wydatkami federalnymi.

Rząd USA nadal generuje znaczne deficyty budżetowe nawet po zakończeniu stanu wyjątkowego związanego z pandemią.

Oznacza to, że Waszyngton musi nadal emitować papiery skarbowe, aby sfinansować lukę.

Grupy nadzorujące finanse publiczne ostrzegały, że problem staje się coraz trudniejszy do zignorowania.

"Forty trillion dollars of debt doesn’t exist solely on the government’s ledgers; it is felt throughout the economy and finds its way to the pocketbooks of people one way or another," powiedziała Maya MacGuineas, prezeska bezstronnej organizacji Committee for a Responsible Federal Budget, w raporcie Reutersa.

"Im więcej się pożyczamy, tym bardziej nasilamy inflację, wypychamy inne priorytety z budżetu i narażamy się na sytuacje kryzysowe w kraju oraz zawirowania za granicą" — dodała MacGuineas.

Zwróciła uwagę, że dług osiągnął $40 trillion w mniej niż pięć miesięcy po przekroczeniu $39 trillion i zwiększył się czterokrotnie w niecałe 20 lat, podczas gdy dojście do $1 trillion zajęło aż do 1981 r.

"Zdumiewające jest, jak przewidywalny może stać się fiskalny upadek potęgi światowej" — dodała MacGuineas.

Problem zadłużenia to nie tylko liczba 40 bilionów

Sam rozmiar długu nie przesądza o tym, czy kraj stoi w obliczu kryzysu fiskalnego.

Dla USA ważniejsza jest relacja między długiem, wzrostem gospodarczym, dochodami rządu a kosztem obsługi zadłużenia.

USA mają kilka przewag, których nie mają inne mocno zadłużone kraje.

Papiery skarbowe są uważane za jedne z najważniejszych aktywów finansowych na świecie, a dolar pozostaje dominującą globalną walutą rezerwową.

Jednak te zalety nie znoszą kosztu pożyczania.

W miarę jak zasób długu rośnie, rząd musi płacić odsetki od większej ilości wyemitowanych papierów. Jeśli stopy procentowe są również wysokie, koszt może szybko wzrosnąć.

To już się dzieje.

W pierwszych 10 miesiącach roku fiskalnego 2026 koszty odsetek przewyższyły wydatki na Medicare, stając się drugą co do wielkości pozycją w federalnym budżecie, zaraz po Social Security.

„Najstraszniejsza w tym jest obserwowalność początku spirali zadłużenia” — powiedział Marc Goldwein, starszy dyrektor ds. polityki w Committee for a Responsible Federal Budget, organizacji popierającej redukcję deficytu, w raporcie NYT.

Obawą jest to, że płatności odsetkowe mogą tworzyć mechanizm samonapędzający.

Większy dług generuje większe koszty odsetkowe, co zwiększa deficyt.

Większy deficyt wymaga następnie dodatkowego pożyczania, co popycha dług jeszcze wyżej.

Dlaczego stopy procentowe są tak ważne?

Koszt pożyczania przez USA w dużym stopniu zależy od rentowności papierów skarbowych.

Gdy inwestorzy żądają wyższych rentowności za trzymanie obligacji rządowych, Departament Skarbu musi płacić więcej, by sfinansować nowe emisje i refinansować zapadające długi.

Rentowności długoterminowych papierów skarbowych ostatnio gwałtownie wzrosły.

Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych osiągnęła najwyższy poziom od prawie dwóch dekad po aukcji o wartości 25 mld USD, która dała najwyższą rentowność tych papierów od 2021 r.

Rentowności obligacji poruszają się w odwrotnym kierunku niż ceny, co oznacza, że rosnące rentowności odzwierciedlają żądanie przez inwestorów wyższej rekompensaty za posiadanie długoterminowego długu rządowego.

Wzrost jest istotny, ponieważ rentowności skarbowe stanowią punkt odniesienia dla kosztów pożyczania w całej gospodarce.

Wyższe długoterminowe rentowności mogą podnosić oprocentowanie kredytów hipotecznych, pożyczek samochodowych i kosztów kredytowania dla firm. Mogą też zwiększać koszty finansowania inwestycji przedsiębiorstw.

Dla gospodarstw domowych może się to przełożyć na wyższe miesięczne raty.

Dla firm może to obniżyć atrakcyjność nowych projektów i ekspansji.

Departament Skarbu próbuje zarządzać częścią tych nacisków.

Sekretarz Skarbu Scott Bessent ogłosił w środę, że departament podwoi wielkość operacji skupu 10- do 30-letnich obligacji skarbowych do co najmniej 4 mld USD na operację.

Ruch ten może pomóc wesprzeć płynność i popyt na rynku papierów skarbowych o dłuższym terminie zapadalności, choć nie rozwiązuje podstawowej dysproporcji między wydatkami federalnymi a przychodami.

Inwestorzy zagraniczni to kolejne źródło obaw

Historycznie USA mogły częściowo finansować swoje deficyty, ponieważ papiery skarbowe cieszyły się dużym popytem wśród rządów zagranicznych, banków centralnych i inwestorów instytucjonalnych.

Jednak pojawiają się sygnały, że niektórzy zagraniczni inwestorzy stają się bardziej ostrożni.

Inwestorzy zagraniczni posiadają blisko jedną trzecią papierów skarbowych USA, a popyt spadł w ciągu ostatniego roku.

Jeśli popyt zagraniczny osłabnie, podczas gdy Departament Skarbu będzie nadal emitować duże ilości długu, inwestorzy krajowi mogą być zmuszeni wchłonąć większą część podaży.

To mogłoby wymagać od rządu zaoferowania wyższych rentowności.

To jeden z powodów, dla których inwestorzy bacznie obserwują aukcje Departamentu Skarbu.

Utrzymujący się wzrost rentowności mógłby zwiększyć obciążenie odsetkowe rządu i wywrzeć dodatkową presję na budżet.

Mogłoby to również wpłynąć na środowisko polityki Rezerwy Federalnej.

Chociaż Fed nie ustala bezpośrednio długoterminowych rentowności skarbowych, wyższe koszty pożyczania przez rząd mogą wpływać na szersze warunki finansowe.

Social Security i Medicare są w centrum problemu

Jednym z największych wyzwań dla decydentów jest to, że znaczna część budżetu federalnego jest trudna do cięcia.

USA wydają rocznie około $7 trillion, z czego około 60% przeznaczane jest na programy obowiązkowe, takie jak Social Security, Medicare, Medicaid i świadczenia dla weteranów.

Programy te generalnie rosną wraz z liczbą uprawnionych oraz kosztem utrzymania.

Starzenie się pokolenia baby boom dodatkowo obciąża system.

Coraz więcej Amerykanów przechodzi na emeryturę i pobiera świadczenia z Social Security, podczas gdy wydatki na opiekę zdrowotną również rosną.

Wpływy z podatków od płac i dochodów nie wystarczają, by pokryć wszystkie wydatki federalne, co sprawia, że Waszyngton jest zależny od pożyczek.

To sprawia, że kwestia długu jest bardziej skomplikowana niż jedynie eliminacja marnotrawstwa w agencjach rządowych.

Cięcie wydatków dyskrecjonalnych może przynieść oszczędności, ale nie rozwiązuje największych strukturalnych czynników napędzających wydatki.

Dlatego znacząca redukcja deficytu prawdopodobnie wymagałaby politycznie trudnych decyzji dotyczących programów uprawnień, podatków lub obu tych elementów.

Ile Trump i Biden dodali do długu?

Wzrost długu obejmuje wiele administracji i partii politycznych.

Publiczne zadłużenie USA wzrosło o około $7.8 trillion podczas pierwszej kadencji Trumpa.

Ponad połowa tego wzrostu nastąpiła w ostatnich dziewięciu miesiącach jego prezydentury, gdy rząd intensywnie się zadłużał, by sfinansować reakcję na Covid-19.

Następnie dług zwiększył się o $8.4 trillion podczas prezydentury Joe Bidena.

Administracja Bidena kontynuowała wydatki związane z odbudową po pandemii, jednocześnie zatwierdzając duże inwestycje infrastrukturalne, dotacje dla czystej energii i inne priorytety.

Od kiedy Trump wrócił na urząd w styczniu 2025 r., dług wzrósł o około $3.8 trillion.

W sumie w jego dwóch kadencjach wzrost wynosi około $11.6 trillion.

Committee for a Responsible Federal Budget szacuje, że decyzje polityczne podjęte w obu administracjach przesunęły trajektorię zadłużenia kraju powyżej tego, co miałoby miejsce przy obowiązujących przepisach wydatkowych na moment objęcia urzędu przez każdego z prezydentów.

Liczby wskazują więc na problem dwupartyjny, a nie stworzony przez jedną administrację.

Cięcia podatków Trumpa dorzucają kolejną warstwę

Trump promował obniżki podatków jako sposób na zachęcenie do inwestycji i wzrostu gospodarczego, argumentując, że silniejsza aktywność gospodarcza ostatecznie wygeneruje dodatkowe dochody rządowe.

Jednak obniżki podatków mogą w krótkim okresie zwiększyć deficyty, jeśli wynikający z nich wzrost gospodarczy nie zrekompensuje natychmiast utraconych wpływów.

Congressional Budget Office szacuje, że ustawa Trumpa One Big Beautiful Bill Act zwiększy federalny dług o $4.7 trillion.

Kolejne $1.1 trillion wiąże się z kosztami odsetkowymi dodatkowego zadłużenia.

Budżet na rok fiskalny 2025 był również istotny, ponieważ koszty obsługi długu po raz pierwszy przewyższyły wydatki Pentagonu.

Administracja Trumpa argumentowała, że niektóre z rozwiązań podatkowych ostatecznie się spłacą poprzez pobudzenie inwestycji.

Firmom pozwolono na natychmiastowe odliczenie niektórych kosztów budowy fabryk i zakupu wyposażenia.

Joint Committee on Taxation szacuje, że te przepisy mogą w tym roku obniżyć dochody rządowe o około $100 billion.

Bessent twierdził, że początkowy koszt zostanie ostatecznie zrównoważony przez wyższą aktywność gospodarczą i przyszłe wpływy podatkowe.

To, czy tak się stanie, będzie w dużej mierze zależeć od siły wzrostu gospodarczego.

A co z cięciami wydatków Trumpa?

Trump próbował także ograniczać wydatki rządowe poprzez Department of Government Efficiency, który obiecywał zidentyfikować $1 trillion oszczędności.

Departament podaje, że wygenerował ponad $200 billion oszczędności.

Jednak Government Accountability Office zakwestionował wiarygodność i przejrzystość tych szacunków.

Co ważniejsze, wiele cięć administracji dotyczyło programów dyskrecjonalnych, które stanowią mniejszą część budżetu federalnego.

Największe wydatki — Social Security, Medicare, Medicaid i inne programy obowiązkowe — są trudniejsze do ograniczenia bez fundamentalnych zmian w uprawnieniach lub świadczeniach.

To stawia decydentów przed trudnym wyborem, jeśli chcą istotnie zmienić trajektorię zadłużenia.

Cła nie przyniosły oczekiwanego ukojenia fiskalnego

Administracja Trumpa postrzegała również cła jako istotne źródło dochodów rządowych.

Prawa importowe początkowo wygenerowały miliardy dolarów, ale strategia ta została zakłócona przez spory prawne.

Sąd Najwyższy orzekł, że niektóre taryfy były nielegalne, zmuszając rząd do zwrotu ponad $160 billion firmom, które uiściły te cła.

Zwroty wpłynęły na to, że wpływy z ceł stały się ujemne po raz trzeci z rzędu i pomogły przesunąć deficyt lipcowy do $432 billion, co jest czwartym najwyższym miesięcznym deficytem w historii USA.

Deficyt w pierwszych 10 miesiącach roku fiskalnego 2026 już przewyższył cały deficyt fiskalny 2025, przy pozostałych jeszcze dwóch miesiącach.

To daje niewiele dowodów na to, że cła mogą zapewnić trwałe rozwiązanie nierównowagi fiskalnej rządu.

Czy USA mogą uniknąć kryzysu zadłużeniowego?

Kamień milowy 40 trillionów dolarów nie oznacza, że USA są na skraju niewypłacalności.

Departament Skarbu nadal ma głęboki dostęp do globalnych rynków kapitałowych, a popyt na dług rządu USA pozostaje znaczny.

Większym zmartwieniem jest kierunek, w którym zmierzamy.

Jeśli dług będzie nadal rosnąć szybciej niż gospodarka, podczas gdy koszty odsetek pochłaniają coraz większą część dochodów federalnych, decydenci mogą ostatecznie mieć mniejszy margines działania w reakcji na recesje, wojny lub inne kryzysy.

Bessent postawił sobie cel zmniejszenia deficytu federalnego do 3% PKB do 2028 r., z ponad 6% w momencie objęcia urzędu przez Trumpa.

Jednak w zeszłym tygodniu przyznał, że trajektoria deficytu w tym roku zmierza w niewłaściwym kierunku.

Wskazał kilka czynników, w tym wyższe wydatki militarne związane z wojną z Iranem, zwroty taryfowe oraz słabszy wzrost gospodarczy spowodowany częściowo wyższymi cenami energii.

To połączenie ilustruje, dlaczego konsolidacja fiskalna jest tak trudna.

Nawet gdy decydenci próbują zmniejszać deficyt, nieoczekiwane zdarzenia mogą szybko zwiększyć wydatki lub zmniejszyć przychody.

Dla inwestorów bezpośrednie pytanie nie brzmi, czy USA mogą spłacić $40 trillion długu.

Chodzi o to, czy Waszyngton potrafi ustabilizować obciążenie długiem, zanim koszty odsetek i wydatki obowiązkowe pochłoną coraz większą część budżetu federalnego.

Kamień milowy 40 trillionów dolarów jest zatem mniej urwiskiem niż znakiem ostrzegawczym. USA wciąż mają ogromne przewagi gospodarcze i finansowe, ale każdy kolejny bilion dolarów długu zwiększa koszt braku działań.