Burry nazywa Lululemon „niespodzianką” portfela — kupuje poniżej $100

Sentyment AI: 35/100 Niedźwiedzi
Ten wynik jest generowany na podstawie analizy treści artykułu napędzanej sztuczną inteligencją.
Wspierane przez
Kupuj LULU poniżej $100. Akcje wyceniają możliwą trwałą utratę mocy zarobkowej, lecz firma wciąż dysponuje marką premium, a zmiana CEO jest katalizatorem stabilizacji sprzedaży i relewantności produktów. Układ to rozbieżność wyceny po obniżce prognoz i spadkach sprzedaży porównywalnej, przy rynku koncentrującym się na narracjach „problemu marki”, które mogą być przesadzone wobec tymczasowego błędu wykonawczego.
Kluczowe ryzyko: Nowa CEO nie zatrzyma utraty udziałów, a relewantność produktów będzie nadal się pogarszać, co przekształci spadek zysków w strukturalny upadek marki.
Zajmij pozycję długą w LULU i krótką na bezpośredniego konkurenta; Vuori (private) jest trudny do shortowania, więc użyj notowanego proxy: Alo Yoga nie jest publiczne; zamiast tego zajmij krótka pozycję na Nike (NKE) jako proxy dla popytu na segment premium athleisure, jednocześnie idąc długo w LULU. Jeśli zasób marki LULU jest rzeczywisty, powinien ona przewyższyć szerszą słabość discretionary i odzyskać ruch szybciej niż oczekuje rynek, podczas gdy szersza ekspozycja NKE na odzież nie przyniesie takiego samego wzrostu ze specyficznego dla LULU odwrócenia sytuacji.
Kluczowe ryzyko: Popyt na athleisure słabnie szeroko, a LULU nadal wypada gorzej, ponieważ problem dotyczy kategorii, a nie wykonania firmy.
- Michael Burry deklaruje, że dokupi akcje Lululemon poniżej progu $100.
- Wall Street obniża cele cenowe w związku ze słabą sprzedażą w Amerykach, co obciąża Lululemon.
- Nowa CEO Heidi O’Neill ma presję, aby przywrócić atrakcyjność produktów i marże.
Michael Burry kupuje dokładnie to, czego Wall Street woli unikać.
Akcje Lululemon NASDAQ:LULU straciły w tym roku ponad połowę wartości po słabych premierach produktów, spadającej sprzedaży w Amerykach i kolejnym obniżeniu prognoz, które zepchnęły kurs poniżej $100 po raz pierwszy od 2018 r.
Tymczasem Burry nazwał Lululemon „niespodzianką” w swoim portfelu i powiedział, że dokupi poniżej $100.
Jego zakład nie opiera się na przekonaniu, że następuje natychmiastowe odbicie wyników, lecz że rynek może wyceniać dzisiejsze problemy jako trwałe.
Burry kupuje załamanie wyceny, nie odbicie zysków
Lululemon kiedyś handlowano jako akcję wzrostową premium. Po piątkowym spadku o 17,4% do $99,10 akcje są niemal 80% poniżej historycznego maksimum.
W poście na Substacku Burry nazwał Lululemon „niespodzianką” w swoim portfelu i stwierdził, że to jego największa pozycja.
Przyznał, że ostatni kwartał pogorszył założenia dotyczące wzrostu w USA i Chinach, ale nie porzucił tezy inwestycyjnej.
Yahoo Finance podał, że Burry zamierza dokupywać poniżej $100. Twierdzi on, że słabe zarządzanie może tworzyć okazje wartościowe, jeśli trwały biznes przetrwa błędy operacyjne.
Wall Street jest mniej wyrozumiały. Analityk JPMorgan Matthew Boss obniżył cenę docelową o 38% do $95 z $154, utrzymując jednocześnie ocenę Neutral.
Rozbieżność jest wyraźna: Burry widzi w poziomie poniżej $100 okazję, podczas gdy cel JPMorgan sugeruje, że cena może po prostu odzwierciedlać słabszą siłę generowania zysków.
Wall Street obawia się, że to problem marki
Najnowsze wyniki Lululemon sprawiają, że pesymistyczny scenariusz trudno lekceważyć.
Przychody za drugi kwartał fiskalny spadły o 4% do $2,42 mld, podczas gdy sprzedaż porównywalna zmniejszyła się o 9%. Przychody w Amerykach spadły o 8%, a sprzedaż porównywalna tam spadła o 12%.
Zarząd obniżył prognozę przychodów na cały rok do $10,35 mld–$10,5 mld z $11 mld–$11,15 mld i zredukował oczekiwania co do zysków do $9,48–$9,73 na akcję.
Zadeklarowany kwartalny EPS wyniósł $2,92 i uwzględniał także korzyść $0,86 z tytułu zwrotów ceł.
Coraz częściej obawą jest relewantność produktów raczej niż tylko jeden słaby kwartał. Konkurencja ze strony Alo Yoga i Vuori nasiliła się, a Lululemon przyznał, że reakcje na ostatnie premierowe serie były niespójne.
Barron’s podał, że analityk Jefferies Randal Konik stwierdził, iż nowa CEO Heidi O’Neill ma „górę do przebycia”, argumentując, że impet marki słabnie, a straty udziału w rynku narastają.
UBS obniżył cel do $106 z $120, powołując się na słaby ruch klientów, asortyment, który nie rezonuje, oraz ryzyko dalszego nacisku na zyski.
Nowa CEO to pierwszy test dla zakładu Burry’ego
O’Neill ma objąć stanowisko dyrektora generalnego we wtorek po miesiącach niepewności w kierownictwie.
Była menedżerka Nike wnosi doświadczenie w zakresie produktu, merchandisingu i strategii marki. Jednak przejmuje kurczące się przychody w Amerykach, niższe marże, silniejszą konkurencję i niższe zaufanie inwestorów.
Analityk Morningstar David Swartz wciąż dostrzega wartość. Po najnowszych wynikach stwierdził, że akcje Lululemon pozostają atrakcyjne pomimo obniżenia prognoz i podtrzymał tezę, że spółka posiada istotny zasób marki, który może wspierać ceny premium.
Ten pogląd jest znacznie bliższy tezie Burry’ego.
Lululemon nie musi natychmiast wracać do dawnych dni hiperwzrostu, żeby akcje zaczęły działać. Potrzebuje, aby O’Neill ustabilizowała sprzedaż, przywróciła relewantność produktów i pokazała, że dzisiejszy spadek wyników jest tymczasowy, a nie strukturalny.

Dostawca Nvidii Wistron mocno inwestuje w AI: dlaczego akcje spadają?

Dlaczego inwestorzy widzą dalszy wzrost kursu SanDisk po rajdzie 500%

ETF DRAM zyskał 18% w ubiegłym miesiącu — czy utrzyma przewagę?

UBS przewiduje dwie podwyżki stóp Fed w 2026 r.: co powinni kupić inwestorzy

Akcje Broadcom: dlaczego historia wzrostu producenta chipów AI nabiera tempa
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.